Skrzypce nie pojawiły się nagle. To owoc długiej ewolucji – od renesansowych fideli i arabskiego rebecu, przez brescjańskich pionierów, aż po złoty wiek Cremony, który wyznaczył standardy obowiązujące do dziś.
Zanim powstały skrzypce, przez wieki europejscy muzycy grali na rozmaitych instrumentach smyczkowych. Arabski rebec, który dotarł do Europy przez Półwysep Iberyjski około X–XI wieku, był jednym z pierwszych smyczkowych przodków skrzypiec. Jego gruszkowate pudło rezonansowe, krótka szyjka i stroje kwintowe stanowiły wczesny prototyp tego, co miało przyjść.
Równolegle rozwijała się fidela – instrument o zmiennych kształtach, popularny wśród trubadurów i minnesingerów w XII–XIV wieku. W XV wieku pojawiły się viole da braccio (viole „na ramieniu"), których sylwetka – z wyciętymi wcięciami po bokach i płaską płytą wierzchnią – stanowiła bezpośredni krok ku skrzypcom. Nie była to ewolucja linearna: różne formy współistniały, muzycy grali na kilku instrumentach, a lutnikami kierowały potrzeby konkretnych mecenasów.
Skrzypce narodziły się z potrzeby – głośniejszego, bardziej ruchliwego instrumentu, który podąży za muzyką taneczną i będzie słyszalny na ulicy, targu i sali balowej.
Pierwsze udokumentowane wzmianki o instrumencie rozpoznawalnie podobnym do skrzypiec pochodzą z północnych Włoch, z lat 20. i 30. XVI wieku. Lombardia – a szczególnie Brescia i Cremona – stały się kolebką nowego instrumentu. Gasparo da Salò z Brescii oraz jego uczeń Giovanni Paolo Maggini tworzyli już w drugiej połowie XVI wieku instrumenty o niemal nowoczesnej formie.
Kluczowe innowacje, które odróżniły skrzypce od poprzedników: cztery struny strojone w kwintach (G–D–A–E), płaskie lub lekko sklepione płyty rezonansowe, podstrunnica opadająca w dół oraz charakterystyczne wcięcia w talii pudła – tzw. „c-bouts". Cechy te, skrystalizowane w połowie XVI wieku, przetrwały niezmienione do naszych czasów.
Najstarsze zachowane skrzypce datowane są na około 1560 rok. Instrument z pracowni Andrei Amatiego, przechowywany w Musée de la musique w Paryżu, uznawany jest za jeden z najstarszych przykładów w pełni ukształtowanej formy skrzypcowej.
Cremona stała się centrum świata lutniczego za sprawą jednej rodziny – Amatich. Andrea Amati (ok. 1505–1577) jest powszechnie uważany za ojca współczesnych skrzypiec. To on ustalił proporcje pudła, głębokość wnętrza, kształt otworów rezonansowych (f-otworów) i system budowy, który jego następcy doskonalili przez kolejne stulecia. Jego instrumenty zamawiał sam Karol IX Walezjusz – król Francji.
Jego wnuk, Nicola Amati (1596–1684), wyniósł rzemiosło na nowy poziom. To w jego warsztacie terminowali dwaj uczniowie, których nazwiska przeszły do legendy: Andrea Guarneri oraz Antonio Stradivari. Tradycja nauczania mistrz–uczeń, przekazywana z pokolenia na pokolenie, była fundamentem cremonańskiej szkoły – jej sekrety nie były spisywane, lecz przekazywane w geście, dotyku i codziennej obserwacji pracy.
Przełom XVII i XVIII wieku to szczyt cremonańskiego lutnictwa. Antonio Stradivari (1644–1737) wykonał w ciągu swojego długiego życia ponad tysiąc instrumentów – szacuje się, że do naszych czasów przetrwało około 650 z nich. Jego skrzypce z tzw. złotego okresu (1700–1720), ze słynnym lakierem w odcieniu głębokiej czerwieni i precyzją wykonania nieosiągalną dla nikogo przed nim ani po nim, wciąż wyznaczają najwyższy standard.
Zaledwie kilka przecznic od warsztatu Stradivariego pracował Giuseppe Guarneri del Gesù (1698–1744) – twórca instrumentów diametralnie różnych. Gdzie Stradivari dążył do perfekcji i regularności, Guarneri pozwalał sobie na improwizację, asymetrię i siłę. Jego skrzypce, z mocniejszym, ciemniejszym brzmieniem, pokochali wielcy soliści – to na instrumencie Guarnerich grał Niccolò Paganini.
Każda epoka potrzebuje swoich skrzypiec. Barok wymagał instrumentu subtelnego i kameralnego, romantyzm – głośnego i projicującego. Lutnik był zawsze odpowiedzią na swój czas.
Warto pamiętać, że instrumenty które przetrwały do naszych czasów nie wyglądają tak, jak w chwili swego powstania. W XIX wieku – w odpowiedzi na rosnące sale koncertowe i potrzebę głośniejszego brzmienia – niemal wszystkie historyczne skrzypce przeszły modernizację: szyję wydłużono i ustawiono pod innym kątem, duszę i podstawnik dopasowano do wyższego naciągu strun, a podstrunnicę przedłużono.
Dziś ruch wykonawstwa historycznego przywraca część instrumentów do stanu bliskiego oryginałowi – z jelitowymi strunami, lżejszym smyczkiem i niższym strojem (a=415 Hz zamiast współczesnych 440 Hz). To fascynujące laboratorium brzmieniowe, które pozwala usłyszeć, jak Stradivari naprawdę brzmiał w 1710 roku.
Z naszej kolekcji: Kilka instrumentów w zbiorach Dom Skrzypcowego pochodzi właśnie z kluczowego okresu przełomu XVII i XVIII wieku. Każdy nosi na sobie ślady modernizacji – i każdy opowiada swoją własną historię tych przemian.